Paweł Cichocki - prowadzący webinaru o lead gen Paweł Cichocki - prowadzący webinaru o lead gen

Nowy wymiar lead generation: jak webinary zamieniają widzów w klientów [relacja z webinaru]

73% marketerów B2B uważa webinary za najlepsze źródło wysokiej jakości leadów. Problem w tym, że większość z tych webinarów kończy się na liście adresów e-mail, z którą nikt nie wie, co dalej zrobić. Paweł Cichocki, dyrektor marketingu ClickMeeting, pokazał 8 września krok po kroku, jak przejść od rejestracji do rozmowy handlowej. Oto najważniejsze rzeczy, które padły podczas 45 minut spotkania.

📌 Kluczowe wnioski

  • Webinar lead gen to nie webinar edukacyjny z doklejoną ofertą – jeśli wychodzisz wyłącznie z pozycji edukatora, zbierzesz kontakty, które szukają pro-tipów, a nie rozwiązania.
  • Konwersja uczestnika na kwalifikowanego leada mieści się w przedziale 20–40% (dane American Marketing Association) – jeden z klientów ClickMeeting deklaruje, że 42% wszystkich MQL-i pochodzi właśnie z webinarów.
  • Zgody marketingowe zbieraj rozłącznie na każdy kanał – przy zgodzie łącznej jedno kliknięcie „wypisz mnie” odcina Cię jednocześnie od maila i SMS-a.
  • W formularzu rejestracji mniej znaczy więcej – obowiązkowy jest tylko adres e-mail, imię możesz sobie darować, a branża albo stanowisko dadzą Ci pierwszą segmentację.
  • Scoring nie musi być automatyczny, żeby działał – czas oglądania, aktywność na czacie, kliknięcia w CTA i odpowiedzi w ankietach wystarczą, by podzielić bazę na cztery grupy i przypisać im różne działania.
  • Sprawdź to na własnym wydarzeniu – konto próbne ClickMeeting działa 14 dni bez karty kredytowej, a wszystkie omawiane funkcje (ankiety, CTA, tablica, integracje) są w nim dostępne.

Czym właściwie jest webinar lead gen?

To wydarzenie, które od pierwszej minuty jest zaprojektowane pod pozyskanie i kwalifikację kontaktu — a nie tylko pod przekazanie wiedzy. Różnica wydaje się kosmetyczna, ale w praktyce decyduje o tym, czy po evencie masz listę mailingową, czy listę osób, do których warto zadzwonić.

Paweł zaczął od trzech liczb z badań American Marketing Association, które dobrze tłumaczą, dlaczego w ogóle warto się tym zajmować: 95% firm uznaje webinary za kluczowe narzędzie marketingowe, 73% marketerów B2B ocenia je jako najlepsze źródło wysokiej jakości leadów, a średnia konwersja uczestnika na kwalifikowanego leada mieści się w przedziale 20–40%. Ten ostatni wskaźnik potwierdza świeże case study klienta ClickMeeting, który deklaruje, że 42% wszystkich MQL-i pochodzi z webinarów prowadzonych na platformie.

READ  Jak zarabiać jako Influencer: Kompleksowy przewodnik po webinarach i influencer marketingu

Jaki temat przyciąga właściwych ludzi?

Taki, który rozwiązuje konkretny problem uczestnika, a nie taki, który opisuje Twój produkt. Do tego zawsze agenda albo lista rzeczy, z którymi uczestnik wyjdzie z wydarzenia — bez tego zapisują się przypadkowe osoby, a Ty tracisz czas na wygrzewanie kontaktów, które nigdy nie kupią.

Paweł zwrócił uwagę, dlaczego akurat teraz praca na bazie własnej jest tak istotna. Social media wciąż potrafią generować ruch, ale ten ruch jest coraz mniej wydajny i coraz gorszej jakości. Kontakt bezpośredni — mail, SMS — pozostaje pod Twoją kontrolą aż do momentu, w którym użytkownik sam się wypisze.

Dlaczego nie warto chować oferty?

Bo samą świadomością marki nie domkniesz sprzedaży. To był jeden z mocniejszych momentów webinaru: na polskim rynku funkcjonuje przekonanie, że jest ogromna chęć zapisywania się na webinary merytoryczne i równie ogromna niechęć do słuchania, co firma ma do sprzedania.

„Nie czarujmy się, każdy z nas robi webinary po to, aby pokazać się i zaprezentować z jak najlepszej strony, zarówno swoimi funkcjami, jak i przedstawić ofertę” — mówił Paweł. I dodał: nie da się zrobić webinaru lead genowego bez kierowania tego typu komunikatów.

Jeśli wyjdziesz wyłącznie z pozycji edukacyjnej, zbierzesz kontakty, które szukają pro-tipów do wdrożenia u siebie — najczęściej po to, żeby zrobić samodzielnie przynajmniej część tego, co dałoby im Twoje narzędzie.

Chcesz przetestować webinar lead gen na własnej bazie?

Wypróbuj ClickMeeting bezpłatnie przez 14 dni – bez karty kredytowej. Albo umów się na krótkie demo i sprawdź, jak platforma sprawdzi się w Twoim zespole.

Wypróbuj bezpłatnie →
Umów demo produktowe →

Które funkcje platformy realnie kwalifikują uczestnika?

Te, które zmuszają uczestnika do wykonania jakiegokolwiek ruchu — bo każdy taki ruch jest danymi, na których zbudujesz później segmentację. Paweł omówił cztery, a część z nich demonstrował na żywo w trakcie własnego webinaru.

Pierwsza to ankieta. Nawet najprostsza, zamknięta, z dwiema odpowiedziami. Przykład podany na spotkaniu: „czy korzystasz już z webinarów jako narzędzia sprzedażowego?”. Odpowiedź „tak” od osoby, która nie jest Twoim klientem, to gotowy pretekst do kontaktu handlowego. Wyniki ankiety widzisz w trakcie wydarzenia i możesz je udostępnić uczestnikom, żeby je razem omówić.

Druga to przyciski call to action. W ClickMeeting możesz wyświetlić belkę CTA nad prezentacją, pod nią, a także na czacie — jeśli chcesz zagrać subtelniej. Każde takie CTA jest klikalne i mierzy kliknięcia, więc od razu wiesz, kto zareagował. I ważne zastrzeżenie z webinaru: CTA nie musi prowadzić do zniżki. Równie dobrze może to być poradnik do pobrania, materiał edukacyjny, darmowa konsultacja albo demo.

Trzecia to wirtualna tablica. Przy mniejszych wydarzeniach możesz nadać uczestnikom uprawnienia i tworzyć coś wspólnie. Efekt jest podwójny: budujesz spójność grupy, a ludzie zostają do końca, bo chcą zobaczyć, co z tego wyjdzie.

Czwarta to integracje. Baza zebrana w ClickMeeting trafia do narzędzia e-mail marketingowego — natywnie działają integracje z GetResponse i MailerLite, jest też integracja z HubSpotem. Osobno warto podpiąć tagi reklamowe (Facebook, LinkedIn), żeby uruchomić remarketing do uczestników. Tu Paweł uczciwie uprzedził: żeby taka kampania w ogóle ruszyła, potrzebujesz minimalnej liczby ciasteczek, więc jednym webinarem tego nie zbudujesz.

Co zrobić przed webinarem, żeby leady były legalne i użyteczne?

Zadbać o dwie rzeczy: zgody marketingowe i formularz rejestracji. Obie wyglądają na formalność, a obie potrafią zniszczyć wynik całej kampanii.

Zgody zbieraj rozłącznie na każdy kanał — osobno mail, osobno SMS. Jeśli zbierzesz je łącznie, jedno wypisanie odcina Cię od obu kanałów naraz i zostajesz bez jakiejkolwiek podstawy prawnej do kontaktu marketingowego. Przy zgodach rozłącznych rezygnacja z SMS-ów nie rusza kanału mailowego. Do tego zawsze podlinkuj politykę prywatności — to ona reguluje większość kwestii związanych z przetwarzaniem danych.

READ  Afiliacja: co to jest i jak działa? Jak zacząć zarabiać na afiliacji?

W formularzu rejestracji obowiązuje zasada: im mniej pól, tym wyższa konwersja. Obowiązkowy jest adres e-mail. Telefon — owszem, ale jako pole opcjonalne. A imię?

„Jeśli chcemy zbierać takie dane jak imię — szczerze mówiąc, darujmy sobie. Personalizacja po imieniu nie ma większego sensu. Możliwe, że we wczesnych latach dwutysięcznych jeszcze była sexy, natomiast już dzisiaj nie jest. Liczy się bardziej personalizacja dynamiczna po zachowaniu użytkownika.”

Paweł Cichocki

Dyrektor marketingu @ ClickMeeting

Zamiast imienia zbierz jedno pole, które pozwoli Ci na pierwszą segmentację: branżę albo stanowisko. To wystarczy, żeby pierwsze wiadomości po wydarzeniu były w miarę wycelowane.

Jak zaplanować komunikację przed, w trakcie i po wydarzeniu?

Rozpisz ją na trzy etapy i traktuj każdy z nich jako osobne zadanie — inne cele, inne treści, inne wskaźniki. Poniżej to, co Paweł zalecał na każdym z nich.

Co wysłać przed webinarem?

Zaproszenie zwykle na dwa tygodnie przed wydarzeniem, ale to nie jest reguła. Przy chodliwym temacie wystarczy kilka dni — sam zespół ClickMeeting skrócił wysyłkę do minimum przed tym webinarem i i tak osiągnął dobry wynik rejestracji. Przy trudnym, niszowym temacie zacznij dużo wcześniej.

Przypomnienia: tydzień przed, dzień przed i godzinę przed. To ostatnie najlepiej mailem plus SMS-em albo samym SMS-em — w ClickMeeting powiadomienia SMS są dostępne jako dodatek, są tanie i wyraźnie obniżają wskaźnik no-show. Warto też wysyłać teasery: co konkretnie powiesz i z czym uczestnik wyjdzie. Jeśli planujesz certyfikaty, zapowiedz je w jednej z ostatnich wiadomości — to jeden z mocniejszych argumentów na konwersję rejestranta w uczestnika.

Co robić w trakcie?

Pierwsze CTA wprowadź już w pierwszych minutach. Klasyczna belka, ankieta, pytanie do publiczności na czacie albo materiał do pobrania — obojętnie, ważne, żeby padło wcześnie. Jedna uwaga, którą Paweł podkreślił: jeśli oferujesz materiał osobom, które są już na webinarze, nie każ im drugi raz podawać maila. Ten mail już masz. Wystarczy zmierzyć kliknięcia w belce CTA.

Kluczowe komunikaty powtarzaj i podmieniaj. Uczestnicy dołączają na różnym etapie — lista rośnie w trakcie trwania wydarzenia — więc jeden komunikat wyświetlony raz na starcie zobaczy tylko część sali. To nie jest nadmiarowość, tylko warunek działania webinaru leadowego.

Co zrobić po wydarzeniu?

Najpierw podziel bazę: osobno uczestnicy live, osobno rejestranci, którzy się nie pojawili. To dwie różne grupy i muszą dostać dwie różne wiadomości — pierwsi mają z Tobą jakąś więź, drudzy zapisali się głównie po materiały.

Do tego działa one-time offer w pierwszym tygodniu po evencie, ankieta oceniająca webinar, prośba o opinię i o propozycje kolejnych tematów. Nie zapominaj też o retargetingu reklamowym i o lead nurturingu w narzędziu mailowym.

Zaplanuj cały lejek w jednym miejscu

Automatyczne przypomnienia, powiadomienia SMS, ankiety, przyciski CTA i follow-upy – wszystko z poziomu jednego panelu. Przetestuj przez 14 dni bez karty kredytowej.

Wypróbuj bezpłatnie →
Umów demo produktowe →

Które socjotechniki działają na webinarze?

Paweł omówił sześć mechanizmów, które realnie wpływają na zachowanie uczestników. Żaden z nich nie jest nowy — nowe jest to, że platforma webinarowa pozwala je odpalić w trakcie wydarzenia, a nie tylko opisać w mailu.

  • FOMO — ograniczenie czasowe oferty. Na webinarze pojawił się kod rabatowy z limitem czasu i formularz do umówienia demo, wyświetlane naprzemiennie.
  • Social proof — opinie, komentarze, case studies. Liczba branż jest skończona, więc uczestnik ma dużą szansę rozpoznać swoją sytuację w cudzej historii. Paweł dorzucił argument, o którym mało kto myśli: case studies zwiększają też szansę na cytowanie Twojej marki przez modele AI.
  • Autorytet i eksperckość — podcasty, wystąpienia, a na samym webinarze certyfikaty dla uczestników.
  • Personalizacja — nie po imieniu, tylko po branży, stanowisku i zachowaniu. Reakcje na maile (open rate, kliknięcia, wypisy) to wciąż podstawowe, ale kluczowe wskaźniki. Przy SMS-ach analityka mówi mniej, bo odbieralność sięga 98%.
  • Efekt wzajemności — dajesz checklistę, poradnik albo materiał branżowy, dostajesz kontakt i otwartą drogę do kolejnej rozmowy.
  • Powtarzanie kluczowych komunikatów — opisane wyżej: jedno CTA na starcie nie wystarczy.
READ  Marketing mix – definicja, modele 4P, 7P i 4C w praktyce

Jak scoringować leady po webinarze bez zaawansowanego systemu?

Wystarczy, że wyeksportujesz dane z wydarzenia i przypiszesz punkty za konkretne zachowania. Paweł celowo pokazał wersję „na start”, bez automatyzacji — bo o scoringu zwykle myśli się jak o systemie, który musi się sam uruchomić po kliknięciu „zakończ wydarzenie”, i przez to nie robi się nic.

Sygnały, które warto punktować: czas oglądania (im dłużej, tym lepiej), aktywność na czacie, kliknięcia w CTA oraz odpowiedzi na pytania o gotowość zakupową w ankietach. Na tej podstawie dzielisz bazę na cztery grupy: gorące leady, zimne leady, no-showy i obecnych klientów — ta ostatnia grupa bywa pomijana, a często to właśnie klienci przychodzą posłuchać o nowościach.

Progi punktowe, które zaproponował Paweł (w skali 0–100):

Punkty Działanie
80–100 Natychmiastowy kontakt telefoniczny
50–79 Personalizowany mail z ofertą specjalną
20–49 Automatyczny lead nurturing
0–19 Baza nieaktywna, ograniczona częstotliwość kontaktu

Przy no-showach warto mieć osobną regułę: jeśli kontakt nie wykazuje żadnej aktywności przez 6–12 miesięcy (w zależności od dynamiki Twojej bazy), przenieś go do nieaktywnych, a potem po prostu usuń. Higiena bazy obniża koszty narzędzi mailowych i poprawia dostarczalność.

4 405 zł

średni przychód z jednego płatnego webinaru (State of Online Events 2025)

O co pytali uczestnicy w sesji Q&A?

Sesja pytań i odpowiedzi zamykała spotkanie i dotyczyła głównie kwestii technicznych. Oto cztery pytania, które padły z czatu.

Czy ClickMeeting obsługuje scoring punktowy definiowany przez użytkownika? Na tym etapie jeszcze nie, ale funkcja jest w przygotowaniu. Na razie zrobisz scoring ręcznie, eksportując bazę kontaktów wraz z aktywnością uczestników.

Czy ankiety i CTA można przygotować wcześniej? Tak — i tak właśnie zrobił zespół ClickMeeting na tym webinarze. Klikanie ich w trakcie prowadzenia byłoby niepotrzebnym obciążeniem.

Kto włącza CTA w trakcie — prowadzący czy osoba na backstage? Obie opcje działają. Biblioteka CTA jest po lewej stronie pokoju, przełączasz się między przygotowanymi wcześniej komunikatami jednym kliknięciem.

Czy wyniki ankiety widać w trakcie webinaru? Tak, i możesz je udostępnić uczestnikom, żeby je na bieżąco omówić.

FAQ

Czym różni się webinar leadowy od edukacyjnego?

Webinar leadowy od początku ma zaplanowane punkty kwalifikacji: ankiety, przyciski CTA, pytania o gotowość zakupową. Edukacyjny kończy się na przekazaniu wiedzy. Merytoryka jest w obu taka sama — różni je to, co robisz z uwagą uczestnika.

Ile kontaktów z webinaru można realnie uznać za kwalifikowane leady?

Według danych American Marketing Association to 20–40% uczestników. Case study klienta ClickMeeting pokazuje, że 42% wszystkich MQL-i firmy pochodzi z webinarów.

Kiedy wysłać zaproszenie na webinar?

Standardowo dwa tygodnie przed, ale przy popularnym temacie wystarczy kilka dni. Przy niszowym, trudnym temacie zacznij wcześniej niż dwa tygodnie.

Ile przypomnień wysyłać?

Trzy: tydzień przed, dzień przed i godzinę przed wydarzeniem. Ostatnie najlepiej mailem i SMS-em jednocześnie.

Czy SMS-y naprawdę zwiększają frekwencję?

Tak. Odbieralność kampanii SMS sięga 98%, a przypomnienie na godzinę przed wyraźnie obniża wskaźnik no-show. W ClickMeeting to dodatek do konta.

Jak zbierać zgody marketingowe przy rejestracji?

Rozłącznie na każdy kanał — osobno mail, osobno SMS — i zawsze z linkiem do polityki prywatności. Treść zgód skonsultuj z działem prawnym.

Ile pól powinien mieć formularz rejestracji?

Jak najmniej. Obowiązkowo e-mail, opcjonalnie telefon i jedno pole segmentujące (branża albo stanowisko). Imię możesz pominąć.

Co zrobić z osobami, które się zapisały, ale nie przyszły?

Wyślij im inną wiadomość niż uczestnikom — z nagraniem i materiałami. Jeśli przez 6–12 miesięcy nie wykażą aktywności, przenieś ich do bazy nieaktywnej, a potem usuń.

Czy remarketing do uczestników webinaru ma sens przy małej skali?

Ma, ale nie od razu. Systemy reklamowe wymagają minimalnej liczby ciasteczek, więc listę remarketingową zbudujesz dopiero po serii wydarzeń.

Czy trzeba mieć drugą osobę do obsługi webinaru?

Nie. CTA, ankiety i pytania z czatu obsłużysz sam, jeśli przygotujesz je przed wydarzeniem. Przy większych eventach wsparcie na backstage po prostu ułatwia życie.

(1 votes, average: 5.00 out of 5)

Subskrybuj nasz blog!