Rozpalamy wirtualne ognisko. Storytelling w świecie wydarzeń online

Wiele artykułów dotyczących storytellingu odwołuje się do tego obrazu: grupa ludzi siedzi wokół ogniska. Wpatrują się w płomień, który rozświetla ciemność nocy. Jedna osoba opowiada, reszta przysłuchuje się w skupieniu. Zabawną opowieść wieńczą salwy śmiech, przerażającą nerwowe obgryzanie paznokci. Ta scena mogła dziać się sto, dwieście, pięćset albo dwa tysiące lat temu. Dziś… Już mało kto rozpala ogniska. Ale nie oznacza to, że nie tęsknimy za samą opowieścią. I że tego ognia nie da się rozniecić w przestrzeni wirtualnej.

Opowieść nadal w centrum uwagi

 

Ostatnie dekady, zwłaszcza w świecie marketingu, edukacji, szeroko pojmowanych wystąpień publicznych, ale również biznesu i technologii, to okres wielkiego zwrotu narracyjnego. Uświadomiliśmy sobie, nie bez udziału naukowców, że opowiadanie wciąż działa: pozwala przekazywać informacje w bardziej atrakcyjny i skuteczny sposób. A to naprawdę potężne narzędzie. Storytelling można wykorzystywać do przekazywania skomplikowanych informacji, które poza scenariuszem intrygującej opowieści byłyby po prostu nieprzyswajalne. Trudno wyobrazić dziś sobie lekcję w szkole czy wykład akademicki bez elementu narracyjnego. To podejście znajduje coraz częściej zastosowanie również w świecie wysokich technologii. Data storytelling, czyli „opowiadanie danych”, umożliwia przekazywanie w efektywny sposób bardzo skomplikowanych informacji. Może więc pomóc odmienić nie do poznania wypełnioną liczbami prezentację i sprawić, że odbiorcy nie tylko zapamiętają ciągi cyfr i jednostek, ale wyjdą ze spotkania bardziej zadowoleni.

 

Z drugiej strony zręczny narrator dzięki storytellingowi jest w stanie osiągać inne korzyści. To w końcu stały element reklam i różnego typu materiałów marketingowych. Opowieści budują zaufanie do określonych marek i osób, wpływają na nasze decyzje zakupowe i – co oczywiste – nie są obojętne dla stanu portfeli. W każdym razie pewne jest jedno: otaczają nas ze wszystkich stron, bo po prostu działają. Nic w tym dziwnego. Wykorzystują mechanizm, który jest jednym z najważniejszych kół napędowych naszej cywilizacji.

 

Tworzysz wydarzenie? Rozpal ognisko

Dziś wydarzenia online – podobnie do storytellingu – otaczają nas ze wszystkich stron. W pracy zwykle przyjmują formę różnego typu spotkań, po pracy chętnie bierzemy udział w webinarach, a zupełnym standardem stają się również wirtualne konferencje, szczyty czy targi, które jeszcze do niedawna trudno było wyobrazić sobie poza tłocznymi salami i centrami konferencyjnymi.

 

Samo tworzenie wydarzeń online stało się ważną kompetencją, o której rozwój również należy zadbać. Ale dotyczy to nie tylko strony technicznej, zwłaszcza że ta dzięki doborowi odpowiednich narzędzi nie powinna sprawiać większych problemów nawet mniej doświadczonym użytkownikom. Przede wszystkim, jeśli chcesz tworzyć idealne wydarzenia online – od spotkań w gronie najbliższych współpracowników po olbrzymie, biletowane konferencje dla tysięcy osób – musisz nauczyć się projektować doświadczenia uczestników.

 

Podstawowe pytanie powinno wobec tego brzmieć: „W jaki sposób mogę wykorzystać storytelling w swoich wydarzeniach?”. Odpowiedź jest stosunkowo prosta (choć sama realizacja tak prosta może już nie być): musisz spojrzeć na swój kawałek wirtualnej przestrzeni jak na ognisko, przy którym będą mogli zebrać się zaproszeni goście, aby słuchać pasjonujących opowieści.

 

Budujemy obozowisko

 

Spójrzmy na Twoje wydarzenia online z szerszej perspektywy. Samo wydarzenie to zaledwie zwieńczenie pewnego dłuższego procesu i wyłącznie ostateczny krok na stosunkowo długiej ścieżce. Nawet najlepsza opowieść bez kontekstu jest zaledwie splotem niepowiązanych ze sobą zdań i słów. Jako organizator musisz wobec tego zadbać o to, aby każdy uczestnik ten kontekst doskonale poznał i dzięki temu był w stanie odpowiednio interpretować opowieści, z którymi będzie miał do czynienia.

 

Jak to zrobić? To niemożliwe bez odpowiedniego środowiska, w którym osadzisz swoje opowieści. W przypadku takich narzędzi jak ClickMeeting możesz zaprojektować doświadczenia uczestników-słuchaczy kompleksowo – od metapoziomu marki – poprzez m.in. opcję personalizacji wyglądu treści, konfigurację własnych zaproszeń, strony rejestracji, poczekalni, podziękowań i sekwencji mailingów towarzyszących wydarzeniu – aż po to, co rozgrywa się bezpośrednio w trakcie spotkania, webinaru czy konferencji. Masz więc pełną kontrolę nad treściami obudowującymi Twoje opowieści. Wykorzystując dodatkowe rozwiązania, takie jak branding, odpowiadasz też za immersyjność. To od Ciebie zależy, jak głęboko Twoi uczestnicy zanurzą się w wirtualnej narracji, a to bezpośrednio wpływa na ich doświadczenia. I to bez względu na to, jakiego rozmiaru czy charakteru jest Twoje wydarzenie. W przypadku tych największych – na przykład konferencji branżowych – masz do dyspozycji cały zespół ekspertów ClickConference, którzy zajmą się kwestiami technicznymi za Ciebie. Twoje wirtualne ogniska mogą być już rozpalone, a nad komfortem i bezpieczeństwem zebranych będą czuwać doświadczeni eksperci.

 

W stosunkowo prosty sposób, często na nieświadomym poziomie, możesz budować nić zaufania łączącego słuchaczy z prelegentami, ale również szerzej – z organizatorami czy samą marką, która odpowiada za realizację wydarzenia. Bez takiego przygotowania zostaną wrzuceni na głęboką wodę. Nawet jeśli w jakiś sposób uda im się odnaleźć utracony kontekst, ich doświadczenia będą zdecydowanie mniej pozytywne. Z perspektywy organizatora oznacza to po prostu utraconą szansę i perspektywy. W końcu zadowolony słuchacz chętniej powróci, aby wysłuchać kolejnej pasjonującej opowieści, zwiąże się z marką na dłużej i będzie polecać ją innym.

 

Wielopoziomowa opowieść

 

Powróćmy na moment do przywołanej na samym początku sceny rozgrywającej się przy ognisku. Zebrane przy nim grono może być stosunkowo niewielkie. Jedna osoba opowiada, reszta słucha. Kto wie, być może to wędrujący od wsi do wsi wajdelota w zamian za posiłek i nocleg snuje swoją opowieść, aby zabić czas podczas długich jesiennych wieczorów? Ale ta scena może wyglądać też zupełnie inaczej: ludzie zebrani przy ognisku wymieniają się poglądami, momentami nawet spierają, a na końcu głosują poprzez podniesienie ręki, aby ustalić, kto ma rację. I jeszcze jeden scenariusz: nie jedno ognisko, a kilka ognisk. Być może to jakiś festyn albo targowy dzień w średniowiecznym mieście? Przy każdym z nich spora grupka ludzi – ci z dalszych rzędów próbują się przeciskać, aby usłyszeć, co ma do powiedzenia opowiadacz. Po zakończeniu jego opowieści (a być może nawet wcześniej, jeśli akurat mieli ochotę na wysłuchanie czegoś zabawnego, a trafili na relację z trwającej wciąż wojny) tłumy mieszają się ze sobą i zasiadają przy innych ogniskach, aby spotkać się z innym narratorem.

 

Znaczenie ma więc nie tylko skala, ale i sposób komunikacji. Jako organizator musisz wziąć to pod uwagę i zbudować swoje obozowisko w taki sposób, aby uczestnicy mogli wygodnie rozsiąść się przy ognisku, słyszeć każde słowo i dokładnie widzieć osoby, dla których się zebrali, a jeśli zajdzie taka potrzeba również brać aktywny udział – zabierać głos, współpracować ze sobą czy głosować.

 

To kwestie wspólne dla każdego typu wydarzeń. Ale oczywiście pod tym względem duża konferencja oznacza szczególne wymagania. Musisz rozpalić kilka ognisk, rozstawić przy nich wiele ławek, zadbać o sprzedaż biletów i ich weryfikację. Wreszcie: musisz upewnić się, że jak najwięcej osób dowie się o tym, że takie wydarzenie się odbędzie i zapewnić im dostęp do jak najbardziej rozbudowanych informacji na jego temat. Rzecz jasna nie obędzie się również bez sztabu ludzi zaangażowanych w jego przygotowanie. I tutaj znowu kluczową rolę odgrywa odpowiednie środowisko, ale margines błędu jest mniejszy. Dlatego dobór odpowiednich rozwiązań jest jeszcze ważniejszy, a im większy zakres usług otrzymasz, tym więcej czasu możesz poświęcić na to, co najważniejsze, czyli swoich uczestników i snucie fantastycznych opowieści.

 

 

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (No Ratings Yet)
Loading...

Subskrybuj nasz blog!